Brakujący element
Brakujący element
Przez lata błądziłam po ścieżkach nieznanych
Szukając w tłumie znajomego echa
Wśród obcych twarzy i słów nienazwanych
Tliła się we mnie cicha pociecha
Szukając w tłumie znajomego echa
Wśród obcych twarzy i słów nienazwanych
Tliła się we mnie cicha pociecha
Zamykałam oczy, kreśląc Twój portret
Choć nie wiedziałam, jak brzmi Twoje imię
Budowałam w sercu bezpieczny posterunek
Wierząc, że kiedyś ten chłód wreszcie minie
Choć nie wiedziałam, jak brzmi Twoje imię
Budowałam w sercu bezpieczny posterunek
Wierząc, że kiedyś ten chłód wreszcie minie
I nagle stanąłeś – spokojny i jasny
Jak brakujący element wszechświata
Mój świat, dotąd obcy i trochę za ciasny
Dziś Twoim ramieniem się czule oplata
Jak brakujący element wszechświata
Mój świat, dotąd obcy i trochę za ciasny
Dziś Twoim ramieniem się czule oplata
Nieważne są drogi, co w tył pozostały
Nieważne są sny, co się nie spełniły
Dopiero przy Tobie stałam się całą
Dopiero przy Tobie mam dosyć siły
Nieważne są sny, co się nie spełniły
Dopiero przy Tobie stałam się całą
Dopiero przy Tobie mam dosyć siły
Czekałam na Ciebie przez dni i przez lata
Byś ocalił mnie miłością swą czystą
Jesteś mą kotwicą na krańcach tego świata
Moją przystanią i jedyną przystanią
Byś ocalił mnie miłością swą czystą
Jesteś mą kotwicą na krańcach tego świata
Moją przystanią i jedyną przystanią
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz