Echo na dnie
Echo na dnie
Morza szum stał się tylko dźwiękiem,
zachód słońca stracił kolory,
nawet gwiazdy i śpiew ptaków
nie niosą już żadnej treści.
Wszystko straciło sens,
bo miejsce obok mnie jest puste.
zachód słońca stracił kolory,
nawet gwiazdy i śpiew ptaków
nie niosą już żadnej treści.
Wszystko straciło sens,
bo miejsce obok mnie jest puste.
Mijają lata, a może całe wieki,
płynę przez ocean gorzkich łez,
choć wiem, że Ciebie tam nie ma.
Gdzie podziały się tamte dni?
Gdzie zniknęła miłość, która była jednością?
płynę przez ocean gorzkich łez,
choć wiem, że Ciebie tam nie ma.
Gdzie podziały się tamte dni?
Gdzie zniknęła miłość, która była jednością?
Dziś już nie czekam na powrót.
Rzucam wszystko, idę samotnie
przez mrok lasu i strome zbocza gór.
Nie boję się deszczu meteorów,
szukam tylko jednego miejsca.
Rzucam wszystko, idę samotnie
przez mrok lasu i strome zbocza gór.
Nie boję się deszczu meteorów,
szukam tylko jednego miejsca.
Nad przepaścią wykrzyczę Twoje imię,
ostatni raz, bez nadziei na echo.
Potem wybiorę ciszę
na samym dnie.
18.09.1999
ostatni raz, bez nadziei na echo.
Potem wybiorę ciszę
na samym dnie.
18.09.1999
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz