Czekałam na Ciebie całe życie
Czekałam na Ciebie całe życie
Czekałam na Ciebie całe życie,
moje kroki przez lata były tylko echem
w pustych korytarzach codzienności.
Zbierałam w dłonie okruchy ciszy,
wierząc, że gdzieś musi istnieć całość.
Nie znałam Twojego głosu,
ale moje serce rytmicznie wybijało Twoje imię,
zanim jeszcze usta nauczyły się je wymawiać.
Potem przyszedłeś Ty.
Nie jak huragan, lecz jak świt,
który powoli i nieuchronnie rozprasza mrok.
Wtedy zrozumiałam, że ratunek
nie zawsze przychodzi w blasku fleszy.
Czasem ma Twoje dłonie,
Twój spokój i cierpliwość,
która posklejała moje potłuczone światy.
Wszystkie drogi, nawet te najtrudniejsze,
prowadziły pod Twój adres.
Dziś nie muszę już nigdzie biec.
W Twoim spojrzeniu znalazłam dom,
za którym tęskniłam, zanim zdążyłam się urodzić.
moje kroki przez lata były tylko echem
w pustych korytarzach codzienności.
Zbierałam w dłonie okruchy ciszy,
wierząc, że gdzieś musi istnieć całość.
Nie znałam Twojego głosu,
ale moje serce rytmicznie wybijało Twoje imię,
zanim jeszcze usta nauczyły się je wymawiać.
Potem przyszedłeś Ty.
Nie jak huragan, lecz jak świt,
który powoli i nieuchronnie rozprasza mrok.
Wtedy zrozumiałam, że ratunek
nie zawsze przychodzi w blasku fleszy.
Czasem ma Twoje dłonie,
Twój spokój i cierpliwość,
która posklejała moje potłuczone światy.
Wszystkie drogi, nawet te najtrudniejsze,
prowadziły pod Twój adres.
Dziś nie muszę już nigdzie biec.
W Twoim spojrzeniu znalazłam dom,
za którym tęskniłam, zanim zdążyłam się urodzić.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz