×

Puste miejsce



Puste Miejsce

Znowu budzę się rano w pokoju bez okien,
choć szyby są czyste i słońce w nie puka.
Czas przecieka przez palce, jak piasek, jak woda,
a ja wciąż nie wiem, czego w tym życiu mam szukać.
Wszyscy mają porty, do których chcą dobić,
żagle napięte ambicją i pewnym krokiem.
Mój maszt jest złamany, a kompas zwariował,
dryfuję samotnie pod bezgwiezdnym mrokiem.
Przyszłość nie jest obietnicą – jest wyrokiem,
terminem, który goni, choć nie mam towaru.
Pocenie się z lęku, że znów nic nie wyjdzie,
że zostanę na zawsze w tym braku zamiaru.
Chciałbym chcieć czegokolwiek, choćby gniewu czy bólu,
byleby poczuć kierunek, jakiś wektor ruchu.
Lecz stoję w bezruchu, gdy horyzont płonie,
z głuchą pustką w sercu i z ciszą w brzuchu.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Copyright © Sielskagosia , Blogger