Słone przestworza
Słone przestworza
Ogromna przestrzeń morza
jest jak anioł, który użycza mi skrzydeł.
Kiedy sztormuje, unosi mnie w przestworza,
śpiewa głosami o wielu dnach –
majestatyczny hymn Stwórcy,
który utrzymuje świat w równowadze.
Potężne fale nie znają spoczynku,
toczą koronki białej piany,
podczas gdy chłodny, nieprzyjazny wiatr
spycha na brzeg morskie bałwany.
Czy one nigdy nie zasypiają?
Zamiast snu – odkrywają swoje wnętrze.
Wyrzucają na piach dary:
muszle o przedziwnych kształtach
i zastygłe w bursztynie światło,
które plaża przyjmuje w milczeniu.
Ogromna przestrzeń morza
jest jak anioł, który użycza mi skrzydeł.
Kiedy sztormuje, unosi mnie w przestworza,
śpiewa głosami o wielu dnach –
majestatyczny hymn Stwórcy,
który utrzymuje świat w równowadze.
Potężne fale nie znają spoczynku,
toczą koronki białej piany,
podczas gdy chłodny, nieprzyjazny wiatr
spycha na brzeg morskie bałwany.
Czy one nigdy nie zasypiają?
Zamiast snu – odkrywają swoje wnętrze.
Wyrzucają na piach dary:
muszle o przedziwnych kształtach
i zastygłe w bursztynie światło,
które plaża przyjmuje w milczeniu.
18.11.2019

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz