Bezkres
Bezkres
Dzisiaj znów ruszam w tamtą stronę,
gdzie czas na chwilę się zatrzymał.
Spojrzenia ludzi są tam zbędne,
a świateł miasta już nie widać.
gdzie czas na chwilę się zatrzymał.
Spojrzenia ludzi są tam zbędne,
a świateł miasta już nie widać.
Zostało tylko NIKT i NIC,
morze jest gładkie niczym lustro.
Słyszę jedynie własny oddech,
serce wypełnia się tą pustką.
morze jest gładkie niczym lustro.
Słyszę jedynie własny oddech,
serce wypełnia się tą pustką.
Przy brzegu fale mruczą cichutko,
jakby uśpić chciały całą ziemię.
Zostawiam z tyłu każdą troskę,
zamykam oczy, czuję ulgę.
jakby uśpić chciały całą ziemię.
Zostawiam z tyłu każdą troskę,
zamykam oczy, czuję ulgę.
Wszyscy ludzie i ich problemy
zniknęli gdzieś tam, za horyzontem.
Tu jest tylko błękit i jasne słońce,
tu wreszcie czuję się swobodnie.
zniknęli gdzieś tam, za horyzontem.
Tu jest tylko błękit i jasne słońce,
tu wreszcie czuję się swobodnie.
Czy warto uciec? Czy żyć odważniej?
Gdy nie ma lądu, strach znika powoli.
W tym wielkim NIC jest dość miejsca,
by w końcu przestało to, co boli.
Gdy nie ma lądu, strach znika powoli.
W tym wielkim NIC jest dość miejsca,
by w końcu przestało to, co boli.
Słyszysz tę ciszę? To WSZECHŚWIAT,
który tak dobrze rany leczy.
Tu NIKT z NICZYM się spotyka,
tylko ten bezkres nad nami świeci.
który tak dobrze rany leczy.
Tu NIKT z NICZYM się spotyka,
tylko ten bezkres nad nami świeci.
1.05.2022
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz