×

Bezkres

Bezkres

Dzisiaj znów ruszam w tamtą stronę,
gdzie czas na chwilę się zatrzymał.
Spojrzenia ludzi są tam zbędne,
a świateł miasta już nie widać.

Zostało tylko NIKT i NIC,
morze jest gładkie niczym lustro.
Słyszę jedynie własny oddech,
serce wypełnia się tą pustką.

Przy brzegu fale mruczą cichutko,
jakby uśpić chciały całą ziemię.
Zostawiam z tyłu każdą troskę,
zamykam oczy, czuję ulgę.

Wszyscy ludzie i ich problemy
zniknęli gdzieś tam, za horyzontem.
Tu jest tylko błękit i jasne słońce,
tu wreszcie czuję się swobodnie.

Czy warto uciec? Czy żyć odważniej?
Gdy nie ma lądu, strach znika powoli.
W tym wielkim NIC jest dość miejsca,
by w końcu przestało to, co boli.

Słyszysz tę ciszę? To WSZECHŚWIAT,
który tak dobrze rany leczy.
Tu NIKT z NICZYM się spotyka,
tylko ten bezkres nad nami świeci.


1.05.2022

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Copyright © Sielskagosia , Blogger