Spokój otoczenia
Spokój otoczenia
Usiadłam nad brzegiem morza.
W zamyśleniu,
wpatrzona w szarą ścianę mgły,
która oddziela mnie od świata.
W zamyśleniu,
wpatrzona w szarą ścianę mgły,
która oddziela mnie od świata.
Ciepły powiew wiatru
rozczesuje mi włosy,
podczas gdy wilgoć osiada na twarzy,
mieszając się ze słonymi kroplami.
W tym jednym punkcie
smutek staje się jednością z naturą.
rozczesuje mi włosy,
podczas gdy wilgoć osiada na twarzy,
mieszając się ze słonymi kroplami.
W tym jednym punkcie
smutek staje się jednością z naturą.
Ciszę mąci jedynie rytm fal
i głośne uderzenia serca
– dwa tętna, które próbują się zestroić.
Moje myśli jeszcze galopują,
karmiąc się wątpliwościami,
szukając ratunku.
i głośne uderzenia serca
– dwa tętna, które próbują się zestroić.
Moje myśli jeszcze galopują,
karmiąc się wątpliwościami,
szukając ratunku.
A jednak rzeczywistość
zaczyna mnie otulać czułym cieniem.
Przynosi ulgę.
Spokój, który panuje wokół,
powoli, kropla po kropli,
rozpuszcza mój niepokój w niebycie.
zaczyna mnie otulać czułym cieniem.
Przynosi ulgę.
Spokój, który panuje wokół,
powoli, kropla po kropli,
rozpuszcza mój niepokój w niebycie.
Wierzę, że wszystko się ułoży.
Mgła w końcu opadnie,
odsłaniając inne spojrzenie na to, co będzie.
Mgła w końcu opadnie,
odsłaniając inne spojrzenie na to, co będzie.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz