Głos nocą
Głos nocą
Kiedy kładę się wieczorem,
układając w głowie kolory minionego dnia,
nie zawsze, ale w chwilach pełnego skupienia,
słyszę przy uchu czyjś głos.
układając w głowie kolory minionego dnia,
nie zawsze, ale w chwilach pełnego skupienia,
słyszę przy uchu czyjś głos.
Kim jesteś?
Szukasz we mnie zwady,
chcesz mnie skłócić z samą sobą?
Nie uda ci się – jestem silniejsza.
Szukasz we mnie zwady,
chcesz mnie skłócić z samą sobą?
Nie uda ci się – jestem silniejsza.
Lecz on odpowiada spokojnie:
To nie jest historia o walce.
Jestem prawdą, która szumi w tobie,
odpowiedzią, która nie musi na nic czekać.
Głosem, który nie potrafi kłamać.
To nie jest historia o walce.
Jestem prawdą, która szumi w tobie,
odpowiedzią, która nie musi na nic czekać.
Głosem, który nie potrafi kłamać.
Więc słucham go czasem,
gdy wyciszę natrętne myśli i wejdę w głąb ciszy.
Wtedy on zjawia się bezszelestnie
i szepcze mi prosto do serca.
gdy wyciszę natrętne myśli i wejdę w głąb ciszy.
Wtedy on zjawia się bezszelestnie
i szepcze mi prosto do serca.
Lubię te chwile.
Choć nikt mnie nie ostrzegał, że świat tak wygląda,
ten głos budzi we mnie głód poznania.
Czy to dobre? Nie wiem.
Ale na pewno przynosi nadzieję
Choć nikt mnie nie ostrzegał, że świat tak wygląda,
ten głos budzi we mnie głód poznania.
Czy to dobre? Nie wiem.
Ale na pewno przynosi nadzieję
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz