×

Pocztówka z przeszłości

Pocztówka z przeszłości

Wciąż noszę ją w kieszeni, choć brzegi zdążyły się wytrzeć –
tę kartkę wysłaną prosto z samego środka pożogi.
Kreślona drżącą ręką, na oślep, w wielkim pośpiechu,
gdy słońce płonęło nocą, nie znając żadnej miary.

Pamiętam tamto miasto z obrazka – lśniące i wysokie,
gdzie szept stawał się krzykiem, a zwykły kamień diamentem.
Grawitacja tam nie istniała, a gorączkowe słowa
układały się w traktaty, zanim okazały się błędem.

„Tu jest wspaniale!” – krzyczy nabazgrany nagłówek.
Poniżej lista planów, które miały sięgać nieba.
Dziś patrzę na te litery jak na cudze blizny,
podczas gdy cisza, nareszcie, osiada na moich włosach.

Mania to turysta, który nie potrafi zasnąć,
kupuje bilety bez powrotu do krainy złudzeń.
A potem zostaje tylko zdjęcie – chwila zbyt ulotna
i kurz opadający na meble po ogromnym trudzie.

Wróciłam. Rozpakowuję bagaż wypełniony popiołem,
kładę pocztówkę na stole, obok szklanki czystej wody.
Nie chcę już latać. Wolę siedzieć tutaj, spokojnie,
razem z własnym cieniem, który odzyskał kształt i sens.

Nie wyrzucę jej. Niech trwa jako znak drogi,
którą przeszłam boso przez wszystkie szklane pałace.
To tylko pamiątka. Już nie płonę. Przestałam błądzić.
Zamykam oczy. I po prostu – po cichu – odzyskuję siebie.



11.06.2023

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Copyright © Sielskagosia , Blogger