Ból odchodzi powoli
Ból odchodzi powoli
Kolejna ciężka noc.
Ból przeszywa myśli, truje, nie daje spać.
Cień na ścianie to mój jedyny gość
Cień na ścianie to mój jedyny gość
Kolejna czarna noc.
Ból szarpie ciało, walczy, dusi, dławi.
Mój strach ma wielkie oczy pełne słonych łez.
Mój strach ma wielkie oczy pełne słonych łez.
Kolejna bezsenna noc.
Ból – oszukany chemią – słabnie, karleje, gaśnie.
Nad ranem wreszcie zasypiam,
pokonana przez własne zmęczenie.
pokonana przez własne zmęczenie.
28.11.2024
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz