Bajka - Wielka ucieczka z kurnika
Wielka ucieczka z kurnika
Lecz zapach przygody kurczaczki już kusił
- Dosyć tych płotów i ciasnej zagrody! –
Pisnął najmniejszy, spragniony swobody
Gdy kura seniorka wciąż smacznie drzemała
Puszysta ekipa plan zrealizowała
Przez dziurę w płocie, cicho, na paluszkach
Wymknęły się żółte, pierzaste kłębuszki
Puszysta ekipa plan zrealizowała
Przez dziurę w płocie, cicho, na paluszkach
Wymknęły się żółte, pierzaste kłębuszki
Pierwszy przystanek - wielka kałuża
Dla nich to ocean, co drogę wydłuża
Wyprawa w głąb lasu, wysokie pokrzywy
Gdzie każdy pasikonik wydaje się dziwny
Dla nich to ocean, co drogę wydłuża
Wyprawa w głąb lasu, wysokie pokrzywy
Gdzie każdy pasikonik wydaje się dziwny
Szczyt góry piasku zdobyty z fasonem
Choć wiatr targał dumnie ich wątłym ogonem
Świat był tak barwny, ogromny i nowy
Że aż od wrażeń rozbolały ich głowy
Choć wiatr targał dumnie ich wątłym ogonem
Świat był tak barwny, ogromny i nowy
Że aż od wrażeń rozbolały ich głowy
Przez mchy wędrowały jak przez puszczę ciemną
Podziwiając przyrodę tak dla nich tajemną
Motyl był smokiem, a żaba olbrzymem
Każdy liść dębu – wielkim baldachimem
Podziwiając przyrodę tak dla nich tajemną
Motyl był smokiem, a żaba olbrzymem
Każdy liść dębu – wielkim baldachimem
Lecz gdy słońce zgasło i przyszedł chłód nocy
Zatęskniły malce za ciepłem mamy i kocy
Bo choć świat zwiedzać jest rzeczą wspaniałą
Najlepiej się wraca tam, gdzie nas kochają
Zatęskniły malce za ciepłem mamy i kocy
Bo choć świat zwiedzać jest rzeczą wspaniałą
Najlepiej się wraca tam, gdzie nas kochają
Wślizgnęły się cicho, niemal niezauważone
Pod skrzydło mamusi, troskliwie rozłożone
Tam pachniało sianem i spokojnym snem
Najbezpieczniejszym na świecie schronieniem
Pod skrzydło mamusi, troskliwie rozłożone
Tam pachniało sianem i spokojnym snem
Najbezpieczniejszym na świecie schronieniem
Mama kura okiem mrugnęła łaskawie
Choć widziała błoto i rzepy na trawie.
- Gdzieście to były, wy moje urwisy?
Przygód wam trzeba? Czy kukurydzy?
Choć widziała błoto i rzepy na trawie.
- Gdzieście to były, wy moje urwisy?
Przygód wam trzeba? Czy kukurydzy?
A one szeptem, przez senne ziewnięcia
Mówiły o smokach i leśnych zaklęciach
Bo nawet gdy kurczak świat cały przeleci
Najsłodsza jest mama dla swoich dzieci
Mówiły o smokach i leśnych zaklęciach
Bo nawet gdy kurczak świat cały przeleci
Najsłodsza jest mama dla swoich dzieci
Śniły o polach ze złotego ziarna
Gdzie żadna przygoda nie jest im straszna
Przez sen przebierały małymi nóżkami
Znów goniąc smoki między kwiatami
Wielkanoc 2025
Gdzie żadna przygoda nie jest im straszna
Przez sen przebierały małymi nóżkami
Znów goniąc smoki między kwiatami
Wielkanoc 2025
Ilustracja: AI

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz