Ulotna chwila
Ulotna chwila
Zatrzymam dzisiaj światło na dłoni
Nim w szarym mroku całkiem zatonie
Bo czas jak złodziej za nami goni
Kradnąc sekundy w pośpiesznej pogoni
W filiżance kawy, w zapachu chleba
Ukryty sens jest mojego istnienia
Nie trzeba sięgać prosto do nieba
By znaleźć spokój i ukojenia
To, co najmilsze, bywa najcichsze
Jak szept wieczoru, co las kołysze
Więc piszę słowa wiatrem na piśmie
Zanim je jutro słońce wypisze
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz