Przystań w sobie
Przystań w sobie
Zdejmij z ramion płaszcz cudzych oczekiwań,
odłóż na próg buty, co niosły cię zbyt prędko.
Dziś nie musisz być tarczą ani głośnym echem,
możesz po prostu być — cicho i miękko.
Pozwól myślom opaść jak liście na wodę,
niech nurt je zabierze tam, gdzie wzrok nie sięga.
Zaparz herbatę z cierpliwości i spokoju,
niech dłoń ogrzeje porcelany biała wstęga.
Wsłuchaj się w tętno, co pod skórą drzemie,
ono nie prosi o więcej niż możesz mu dać.
Podaruj sobie prawo do bycia zmęczonym,
i odwagę, by w samym środku biegu — stać.
Bo karmienie duszy to nie wielkie gesty
lecz czułe spojrzenie w lustro bez oceny.
To zgoda na słabość, co siłę hartuje,
i spokój, gdy gasną światła wielkiej sceny.
odłóż na próg buty, co niosły cię zbyt prędko.
Dziś nie musisz być tarczą ani głośnym echem,
możesz po prostu być — cicho i miękko.
Pozwól myślom opaść jak liście na wodę,
niech nurt je zabierze tam, gdzie wzrok nie sięga.
Zaparz herbatę z cierpliwości i spokoju,
niech dłoń ogrzeje porcelany biała wstęga.
Wsłuchaj się w tętno, co pod skórą drzemie,
ono nie prosi o więcej niż możesz mu dać.
Podaruj sobie prawo do bycia zmęczonym,
i odwagę, by w samym środku biegu — stać.
Bo karmienie duszy to nie wielkie gesty
lecz czułe spojrzenie w lustro bez oceny.
To zgoda na słabość, co siłę hartuje,
i spokój, gdy gasną światła wielkiej sceny.
13.07.2025
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz