×

Echa lotnego Snu



Echa lotnego snu

 

Wszechobecna cisza boli mnie
Szybuję więc szukając burzy, 
Tak bardzo potrzebuję jej!
Chcę być z Tobą, chcę tam być
Gdzie nie ma szarych, nudnych dni
Niech moje ciało wzleci!
Niech mój duch się wyzwoli!
Byleby znów nie czuć nic
Byleby zniknął ciężar i zgasł każdy zły świt
Chcę wzlecieć wyżej, najwyżej... 
Tam, gdzie jesteś tylko Ty
W przestrzeniach, których nie dotknęły ludzkie sny
Nie potrzebuję nic! Tylko Twego żaru
By spalić troski, by zniknął strach wymiaru
Niech serce bije rytmem szaleńczym!
Głośniejszy niech będzie mój krok!
A wzrok dostrzega barwy... nawet w mrok
Wznieś mnie do góry, w ten niebiański rejs
Gdzie radość rozpiera, gdzie nie ma słowa "stres"
Te przestworza są domem, w którym nie ma miar
Chcę szybować w górę i mijać planety
Gdzie sens nie ma znaczenia, gdzie znikają priorytety
Zasady, limity, i ten ciężki rytm dnia
Tam tylko ja, Ty i przestrzeń która trwa
Daj mi klucz do nieważkości bram
Chcę być tam, gdzie nie dotarł nikt
To miejsce dobrze znam!
A Ty zabierz mój lęk, weź moje zmęczenie
Pragnę nie pustki lecz uniesienia
Tylko w przestworzach odnajduję sens bycia
Chcę znowu żyć, dla tych wszystkich lotów do przeżycia
Chcę znowu żyć tak, jakby jutra miało nie być
Moja M, wznieś mnie na sam szczyt!

7.12.2025

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Copyright © Sielskagosia , Blogger