×

Świat nienasycony



Świat nienasycony


Świat wokół wyprany z kolorów
Szary oddech dusi horyzont
Wypłowiałe neony, cienie bez humoru
Codzienność zdarta jak stara matryca

Chcę znów czuć bogów pod stopami
Ten dreszcz, co kruszy ziemskie prawa
Chcę pić z gwiazd, nie dławić się łzami
Gdy w żyłach płonie rozgrzana lawa

Nieważne, co stanie się jutro
Czy słońce wstanie, czy zgaśnie w połowie
Przez palce przesieję to życie smutne
Zostawię tylko to, co mam w głowie

Nieważne, że spadnę na mroczny bruk
Że beton roztrzaska resztki iluzji
Wolę ten jeden, potężny huk
Niż wieczne trwanie w bezbarwnej fuzji

Chcę znów mieć nieskończoną moc
By zerwać z nieba ostatnią kotarę
Rozświetlić sobą tę pustą noc
Nawet jeśli to wszystko za karę

Nieważne, że lądowanie będzie twarde
Że grawitacja upomni się o dług
Dziś rzucam losowi spojrzenie pogardne
Bo przez chwilę... byłam u boskich wrót


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Copyright © Sielskagosia , Blogger