Wiosenne podglądanie
Wiosenne podglądanie
Pod kołdrą z liści, w brunatnej ziemi
Coś się zaczyna powoli mienić
Małe cebulki, w głębi zakopane
Przecierają oczy jeszcze zaspane
Pierwszy przebiśnieg, śmiałek niewielki
Wystawia głowę znad śnieżnej kołderki
Wypycha listki, pręży się skrycie
By sprawdzić, jak płynie na górze życie
Wystawia głowę znad śnieżnej kołderki
Wypycha listki, pręży się skrycie
By sprawdzić, jak płynie na górze życie
„Czy to już pora?” – pyta krokusa
Co w fioletowej sukience się porusza
Wysunął oczko, mruga ciekawie:
„Czy słońce tańczy już dziś na trawie?
Co w fioletowej sukience się porusza
Wysunął oczko, mruga ciekawie:
„Czy słońce tańczy już dziś na trawie?
To one muszą pierwsze wykrzyczeć radosne
Że świat zielenią wita już wiosnę.
Ci mali zwiadowcy w mroźnej naturze
Zwiastują koniec zimowej chmurze
Tuż za nimi, w żółtej sukience
Żonkil już pręży płatki w podzięce
A tulipany, w barwnych czapeczkach
Budzą się sennie na swych grządeczkach
A tulipany, w barwnych czapeczkach
Budzą się sennie na swych grządeczkach
Zaspały jeszcze maki i róże
Lecz na nie – nie pora jeszcze w naturze
Ziemia pęka z cichej radości
To znak niechybny, że wiosna gości!
Lecz na nie – nie pora jeszcze w naturze
Ziemia pęka z cichej radości
To znak niechybny, że wiosna gości!

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz