×

Miłość, która krzyczy z bólu

Miłość, która krzyczy z bólu 

Przez lata tkana z marzeń i cichej pokory, 
Czekała w sieni serca na swój właściwy czas. 
Ta jedyna, wyśniona, co miała zburzyć mury, 
A przyszła, by cichym blaskiem otulić wreszcie nas. 

Lecz gdy stopy dotknęły twardego bruku ziemi, 
Gdy codzienność rzuciła nam w twarz swój szary pył, 
Poczuliśmy, jak nagle w milczeniu kamienieją 
Wszystkie te słowa, w które każdy z nas tak wierzył. 

Zderzenie z rzeczywistością – jak cios prosto w skroń, 
Problemy pęcznieją, mnożą się w mroku i cieniu. 
A my, bezradni, splatamy dłoń w dłoń, 
By zaraz potem utonąć w głębokim zwątpieniu. 

Wtedy wybucha on – krzyk rozpaczy dziki, 
Co burzy fundamenty i kruszy twardą stal. 
Wszystko, co budowaliśmy, staje się powidokiem,
Zostaje tylko przepaść i bezbrzeżny żal. 

Bo miłość potrafi krzyczeć z najgłębszego bólu, 
Gdy rani ją prawda i codzienny znój. 
Lecz choćby świat cały legł dzisiaj w gruzach, 
Ona jest potęgą, co przetrwa każdy bój. 

To ogień, co parzy, lecz nie daje zgasnąć, 
Nawet gdy w gardle dławi nas słony smak łez. 
Bo kochać to znaczy – w największej ciemności 
Znaleźć do siebie drogę, aż po świata kres. 



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Copyright © Sielskagosia , Blogger