×

Wielka Woda



Wielka Woda

Nie próbuj mnie mierzyć szklanką ani dłonią
Jestem z tych prądów, co brzegi gruchoczą
W moich żyłach ryby srebrzyste się gonią
A głębiny we mnie jak tętno pulsują

To jest moja siła! Ten ryk i ta piana
Gdy wiatr mnie porywa w najwyższe przestworza
Dusza ma z soli i sztormu utkana
Nie znają mnie mapy, nie więzi mnie zorza

Kiedy nadchodzi ta fala wysoka
Ta adrenalina gęsta, modra, czysta 
Wtedy mam księżyc w zasięgu wzroku
A każda kropla jest jak stal szklista

Jestem żywiołem! Nie proszę o ciszę
Wolę ten łomot, ten bezkres, ten pęd
W szumie przypływu własne imię słyszę
Tam, gdzie się kończy bezpieczny, suchy ląd

To nie jest lęk! To jest jedność z otchłanią
Gdzie każda burza to tylko mój śmiech
Niech inni w portach ciała wciąż swe ranią
Ja, w piersiach morskiej wolności mam dech



14.02.2025 Walentynki w Kołobrzegu

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Copyright © Sielskagosia , Blogger