Wiosna
Wiosna
Ziemia jeszcze trzyma w sobie chłód,
twarda i milcząca, jakby zapomniała
o cieple, które krąży głęboko pod skórą darni.
Patrzymy w niebo,
szukając innego odcienia błękitu
tego, który nie rani oczu mrozem,
ale obietnicą miękkości.
To nie jest gwałtowny ruch.
To cierpliwe nasłuchiwanie:
pękania lodu na małych kałużach,
pierwszego, nieśmiałego uderzenia skrzydeł,
zapachu wilgoci, który nie jest już jesienią.
Wypatrujemy życia w szarościach,
w nabrzmiałych pąkach, które trzymają w sobie
całą zieleń świata,
zaciśniętą jak pięść,
gotową do powolnego otwarcia.
Czekanie jest formą modlitwy
o światło, które zostanie z nami dłużej
niż jeden krótki oddech popołudnia...
twarda i milcząca, jakby zapomniała
o cieple, które krąży głęboko pod skórą darni.
Patrzymy w niebo,
szukając innego odcienia błękitu
tego, który nie rani oczu mrozem,
ale obietnicą miękkości.
To nie jest gwałtowny ruch.
To cierpliwe nasłuchiwanie:
pękania lodu na małych kałużach,
pierwszego, nieśmiałego uderzenia skrzydeł,
zapachu wilgoci, który nie jest już jesienią.
Wypatrujemy życia w szarościach,
w nabrzmiałych pąkach, które trzymają w sobie
całą zieleń świata,
zaciśniętą jak pięść,
gotową do powolnego otwarcia.
Czekanie jest formą modlitwy
o światło, które zostanie z nami dłużej
niż jeden krótki oddech popołudnia...

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz