Cierpliwy rzeźbiarz
Cierpliwy rzeźbiarz
Moje ciało stało się obce i ciężkie,
każdy ruch więzi sieć chorych nerwów.
To już nie dom, a ciasna klatka,
w której tętno boleśnie obija się o kości.
Ból nie krzyczy – on pracuje w ciszy.
Jest jak cierpliwy rzeźbiarz,
który odrzuca kolejne warstwy radości,
aż zostanie tylko surowy fundament:
czyste, twarde istnienie.
Jest jak cierpliwy rzeźbiarz,
który odrzuca kolejne warstwy radości,
aż zostanie tylko surowy fundament:
czyste, twarde istnienie.
Dni sypią się przez palce jak popiół,
godziny tracą swój dawny rytm.
Zastępuje go miarowy przypływ i odpływ
tępego ucisku pod skórą.
godziny tracą swój dawny rytm.
Zastępuje go miarowy przypływ i odpływ
tępego ucisku pod skórą.
A jednak w tym trwaniu rodzi się jasność.
Gdy zostaje już tylko cierpienie,
człowiek na nowo odkrywa ciężar własnej dłoni
i kruchą godność każdego oddechu,
który mimo wszystko nie chce przestać trwać.
Gdy zostaje już tylko cierpienie,
człowiek na nowo odkrywa ciężar własnej dłoni
i kruchą godność każdego oddechu,
który mimo wszystko nie chce przestać trwać.
23.04.2026 Ból kręgosłupa

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz