Droga z AZYLU
Droga z AZYLU
Ciepły, serdeczny promień
musnął moją twarz,
gdy o poranku przekroczyłam próg.
musnął moją twarz,
gdy o poranku przekroczyłam próg.
Za ciężkimi drzwiami został spokój,
bezpieczeństwo ubrane w ciszę,
mój jedyny AZYL.
bezpieczeństwo ubrane w ciszę,
mój jedyny AZYL.
Teraz idę ku światu,
między ludzi, którzy mnie nie rozumieją.
Stoją w rzędach, gotowi do ocen,
choć nie znają ciężaru moich dni.
między ludzi, którzy mnie nie rozumieją.
Stoją w rzędach, gotowi do ocen,
choć nie znają ciężaru moich dni.
Kim są ci samozwańczy sędziowie,
by wydawać wyroki na moje życie?
Bezlitośnie zabierają mi radość,
kruszą resztki nadziei,
a przede wszystkim –
próbują wydrzeć mi moją ODWAGĘ.
by wydawać wyroki na moje życie?
Bezlitośnie zabierają mi radość,
kruszą resztki nadziei,
a przede wszystkim –
próbują wydrzeć mi moją ODWAGĘ.
Zostaje tylko ten dotyk słońca na skórze,
jeden ślad światła,
którego nie zdołali jeszcze ugasić.
między bezpiecznym wnętrzem
jeden ślad światła,
którego nie zdołali jeszcze ugasić.
między bezpiecznym wnętrzem
a surowym światem, który próbują mi odebrać
26.04.2026

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz