Lód na wulkanie
Lód na wulkanie
Huk w środku jest tak wielki, że na zewnątrz cisza,
milion sprzecznych tętnów, których nikt nie słyszy.
Fala goni falę, przypływ gryzie brzegi,
a ty stoisz wbita w ziemię, obca i krzepnąca.
milion sprzecznych tętnów, których nikt nie słyszy.
Fala goni falę, przypływ gryzie brzegi,
a ty stoisz wbita w ziemię, obca i krzepnąca.
To nie spokój tafli, lecz lód na wulkanie,
gdy każde „za bardzo” staje się czekaniem.
Wszystko chce wybuchnąć, wybiec, krzyczeć, płonąć,
lecz ciężar tych uczuć nie pozwala drgnąć dłoniom.
gdy każde „za bardzo” staje się czekaniem.
Wszystko chce wybuchnąć, wybiec, krzyczeć, płonąć,
lecz ciężar tych uczuć nie pozwala drgnąć dłoniom.
Jesteś jak kamień w samym środku sztormu,
szukający granic, szukający formy.
Bezruch jest pancerzem, gdy w sercu za głośno –
bezpieczną przystanią przed własną wolnością.
szukający granic, szukający formy.
Bezruch jest pancerzem, gdy w sercu za głośno –
bezpieczną przystanią przed własną wolnością.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz