×

MILCZ!




MILCZ! 

I znów leżę w pokoju koloru... nie wiem jakiego 
nie wiem czy to biel tynku czy siwizna lęku 

NIC, NIC, NIC

tylko ta gęsta i dławiąca cisza 
która smakuje jak gorzki owoc i... kurz?

Wspomnienia wracają jak niechciani goście 
ale to obrazy tego co dopiero nadejdzie 
są jak ostrza wyostrzone w ciemności. 
Rozpacz ma słony smak łez 
a pętla którą sama splata ta przestrzeń 
zaciska się rytmicznie wraz z moim oddechem.

Złość i nienawiść to tylko inne imiona bólu
 czysty ból bez domieszek i bez ratunku. 
Złowroga dłoń na krtani nie należy do nikogo 
a jednak dusi tak realnie 
że świat wiruje pod powiekami.

Znowu słyszę to niewypowiedziane polecenie: 

BĄDŹ CICHO!
NIE MIEJ GŁOSU!
MILCZ!

Jeśli jeszcze raz ktoś położy palec na moich ustach 
jeśli znów stłumią we mnie ten ostatni skowyt 
UDUSZĘ SIĘ... własnym milczeniem.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Copyright © Sielskagosia , Blogger