×

To nie mój głos

To nie mój głos

Biegnę, choć stoję w miejscu, na krawędzi dnia
Świat nagle nabrał barw, których nikt nie zna
To tętno pod skórą, ten elektryczny prąd
Wypycha mnie w górę, hen, poza horyzont

Głos, głos w mojej głowie to nie mój głos
To ryk silnika, co rzuca na los
Obiecuje potęgę, sypie złotym pyłem
Mówi: „Wstawaj, nie spij, jeszcze nie żyłeś!”

Słowa się plączą w radosnym pościgu
Jestem jak rzeka w gwałtownym wyścigu
Nie potrzebuję nocy, nie znam już zmęczenia
Wypalam się jasno, bez cienia wątpienia

Głos, głos w mojej głowie to nie mój głos
To kradziony ogień, to zbyt śmiały cios
Jest zbyt szybki, zbyt głośny, zbyt pewny siebie
Rysuje mi tęcze na bezchmurnym niebie

Lecz pod tą euforią, pod tą głośną pieśnią
Czai się lęk, że sny wkrótce zbledną
Że gdy głos ucichnie i zgaśnie ta zorza
Zostanę sam – na samym dnie morza



Mojej "M"


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Copyright © Sielskagosia , Blogger