×

Miodowy zmierzch



Miodowy zmierzch

Słońce powoli gasi swój złoty kaganek,
Mruży zmęczone oczy, idzie już spać,
Zasypia cicho łąka, las i polanek,
Wieczornej ciszy zaczyna się czas.

Chociaż pszczoły skończyły swą pracę
I w ulach bezpiecznie już śnią,
To rzepak wciąż lśni w zachodu podzięce,
Miodowym zapachem otula przestrzeń mgłą.

Tylko on jeden tak dumnie się złoci,
Gdy mrok powoli kradnie rześki dzień,
Rozlewa słodycz pośród samotności,
Rzucając na ziemię ciepły, długi cień.

W oddali cichnie miejski, tłumny gwar,
Auta i ludzie zwalniają swój bieg,
A tutaj trwa natury czysty czar,
Który ukoi serce po sam brzeg.

Odpoczywam wdzięcznie w tym miękkim świetle,
Gdy purpura nieba miesza się z żółcią pól,
Idę w ciszy przed siebie, z uśmiechem
Zostawiając za sobą codzienny znój i ból.

I tylko pod lasem, gdzie gęstnieje mrok,
Z zielonej gęstwiny, ciche niczym duch,
Sarny nieśmiało stawiają swój krok,
Wytężając w wieczornej ciszy czujny słuch.


16.05.2026

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Copyright © Sielskagosia , Blogger