×

Zawieszona



Zawieszona

pomiędzy oddechem a jego brakiem 
rozciąga się biała pustynia 
nie należę do ciała, które zastygło obok 
jestem tylko punktem 
zawieszonym metr nad własnym ramieniem

skóra to obcy pancerz 
nieprzepuszczalna powłoka z zimnego szkła 
przez którą nie przechodzi żaden impuls 
chęć poruszenia palcem 
umiera zanim dotrze do dłoni 
zgnieciona przez gęstą masę niebytu

świat staje się niemy 
obraz traci krawędzie i głębię 
patrzę na swoje stopy jak na rzeźbę w parku 
nieznany obiekt wrośnięty w ziemię 
który nie ma już prawa do drogi

jestem echem w pustym pokoju 
myślą odklejoną od rzeczywistości 
bezpieczna w tej martwej ciszy 
gdzie nie ma wagi ani czasu 
tylko statyczne trwanie 
poza zasięgiem własnego życia

12.05.2026

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Copyright © Sielskagosia , Blogger