×

Zgoda na światło



Zgoda na światło

Słońce dzisiaj przyszło bez pytania 
ciepły dotyk na skórze 
lekki jak nitka pajęczyny 
rozbudził ciało przed umysłem.

Przez skronie przemknęła myśl
jasna i ostra jak błysk krzemienia: 
to będzie dobry czas, 
jeśli tylko pozwolę mu się wydarzyć.

Stoję na krawędzi pościeli, 
pomiędzy bezpiecznym cieniem 
a drżącym od światła porankiem. 
Ciężar, który trzyma mnie w miejscu, 
ma wiele imion.

Czy to tylko słodka gęstość lenistwa, 
miękki opór materii, 
czy może ten chłodny szept pod skórą, 
który nazywamy lękiem?

Muszę wyjść mu naprzeciw. 
Zanim słońce zmieni kąt padania.

8.05.2026



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Copyright © Sielskagosia , Blogger