Morski zmierzch
Morski zmierzch
Słońce nad falami wolno już opada,
Złotą sypie iskier cała ta gromada.
Mieni się, migocze, sypie wokół blaskiem,
Rozlewa bogactwo nad wodą i piaskiem.
Złotą sypie iskier cała ta gromada.
Mieni się, migocze, sypie wokół blaskiem,
Rozlewa bogactwo nad wodą i piaskiem.
Nagle ton zmienia, rumieńcem wybucha,
Czerwień kładzie na dnie morskiego bezruchu.
W puszyste chmurki jak w kołdrę się wtula,
Subtelnie i cicho cały świat otula.
Czerwień kładzie na dnie morskiego bezruchu.
W puszyste chmurki jak w kołdrę się wtula,
Subtelnie i cicho cały świat otula.
Jeszcze jeden błysk, ostatnie spojrzenie,
Zostawia na niebie purpury odcienie.
Aż w końcu, znużone tym pięknym tańcem,
Chowa się całkiem za horyzontu krańcem.
Zostawia na niebie purpury odcienie.
Aż w końcu, znużone tym pięknym tańcem,
Chowa się całkiem za horyzontu krańcem.
19.06.2026

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz