Taniec spienionej nocy
Taniec spienionej nocy
Szare morze, bez końca i granic,
otwiera przede mną głębokie drogi.
Groźny żywioł i zdradliwe fale
nie zatrzymają drewnianego statku,
gdy śmiało płynę przed siebie.
otwiera przede mną głębokie drogi.
Groźny żywioł i zdradliwe fale
nie zatrzymają drewnianego statku,
gdy śmiało płynę przed siebie.
Morze, z Tobą tańczyć chcę!
Pod żaglami szarpanymi przez wiatr,
by zdobyć nowy szlak na nieznanych wodach.
Pragnę wreszcie dobić do wyspy wolności,
rzucić kotwicę na piaszczystym brzegu
i całą noc tańczyć z cieniami na plaży.
by zdobyć nowy szlak na nieznanych wodach.
Pragnę wreszcie dobić do wyspy wolności,
rzucić kotwicę na piaszczystym brzegu
i całą noc tańczyć z cieniami na plaży.
Chcę bawić się do rana przy ogniu,
pląsać tylko z Tobą, nocy spieniona,
i pić Prosecco prosto ze szklanej butelki.
Wznosić dziki krzyk ku gwiazdom na niebie,
a potem ze zmęczenia spać.
pląsać tylko z Tobą, nocy spieniona,
i pić Prosecco prosto ze szklanej butelki.
Wznosić dziki krzyk ku gwiazdom na niebie,
a potem ze zmęczenia spać.
Morze, z Tobą tańczyć chcę,
Nim mrok rozbłysnąć musi porankiem,
gdy słońce zacznie palić horyzont!
Rano znów w kolejny rejs porwie mnie los,
gdy ruszę dumnym kliperem w dal.
gdy słońce zacznie palić horyzont!
Rano znów w kolejny rejs porwie mnie los,
gdy ruszę dumnym kliperem w dal.
Morze, z Tobą tańczyć chcę!
2.08.2026

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz