W poszukiwaniu tajemniczej wieży Gabel
Na skraju wsi Kępno znajduje się stary cmentarz dworski rodziny Anhaltów, otoczony niskim kamiennym murem z południowym wejściem w kształcie łukowatego wygięcia. Zachowały się tu nagrobki z lat 30. i 40. XX wieku, upamiętniające ostatnich właścicieli majątku, w tym Emmy Augustę Anhalt, aptekarza Wilhelma Anhalta oraz rotmistrza Hansa Henninga von Anhaltsa, który zginął podczas wojny w Rosji. Z miejscem tym wiąże się lokalna legenda o skarbach. Młody Hans miał zgromadzić na wojnie złoto i kosztowności, które przed śmiercią przekazał ojcu. W obliczu nadchodzących Rosjan, Wilhelm Anhalt miał wywieźć dobra na siedem furmanek w kierunku stacji Gabel. Według opowieści wozy wróciły puste, skarby zakopano, a świadczących o tym robotników zgładzono.
Nieistniejący już Pałac w Kępnie
Pierwsze wzmianki o Kępnie pochodzą z 1285 roku, kiedy książę pomorski Mestwin II przekazał wieś klasztorowi. Przez wieki majątek często zmieniał właścicieli – od rodu von Gutzmerow (właścicieli przez ponad 400 lat), przez Magnusa Friedricha von Schmeling, Gottfrieda Gütschowa, Friedricha Hella, aż po Louisa Türkheima. W późniejszym okresie dobra należały m.in. do Edwarda Kocha oraz rodzin von Livonius. W 1918 roku majątek odkupił Wilhelm Anhalt, który w 1923 roku rozbudował tutejszy dwór.
Katastrofa sterowca SL 618 listopada 1915 roku z bazy w Jezierzycach wystartował wojskowy sterowiec SL 6 pod dowództwem kapitana Fritza Boemacka. Lot przebiegał planowo nad okolicznymi miejscowościami, jednak po kilkunastu minutach, gdy maszyna znajdowała się kilkaset metrów nad Kępnem, w tylnej części kadłuba doszło do potężnej eksplozji ponad 35 tysięcy metrów sześciennych wodoru oraz przenoszonych bomb. Siła wybuchu była odczuwalna w promieniu 20 kilometrów. Cała dwudziestoosobowa załoga zginęła na miejscu, a szczątki konstrukcji rozrzuciło po okolicy, z których część dotarła aż w pobliże pałacu w Kępnie.
Od początku XX wieku region ten posiadał połączenie kolejowe na trasie










































Brak komentarzy:
Prześlij komentarz