W orzechowym cieniu
W orzechowym cieniu
Przysiadłam na schodach naszego domu,
wsłuchana w wieczorną ciszę.
wsłuchana w wieczorną ciszę.
Rozglądam się po ogrodzie –
tu widać jak na dłoni,
że lato już od nas odchodzi.
tu widać jak na dłoni,
że lato już od nas odchodzi.
Orzech włoski w koronie złocistych liści
dumnie się puszy,
strząsa na ziemię owoce, które tak lubię.
dumnie się puszy,
strząsa na ziemię owoce, które tak lubię.
Powiędły kwiaty letnie,
jeszcze niedawno cieszyły oczy barwami,
dziś milkną w cieniu schodów.
jeszcze niedawno cieszyły oczy barwami,
dziś milkną w cieniu schodów.
Nic nie mąci spokoju,
tylko świerszcz stroi skrzypce,
zaczyna swój wieczorny koncert –
miła muzyka dla mego ucha.
tylko świerszcz stroi skrzypce,
zaczyna swój wieczorny koncert –
miła muzyka dla mego ucha.
Podchodzisz,
siadasz obok.
Wtulam się w ciebie i jest mi tak błogo,
że zapominam o wszystkich troskach.
siadasz obok.
Wtulam się w ciebie i jest mi tak błogo,
że zapominam o wszystkich troskach.
29.09.2026

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz