Prawo do oddechu
Prawo do oddechu
Kiedy wreszcie udaje się wyjść,
przekroczyć tę niewidzialną linię
między bezpiecznym cieniem a jaskrawym dniem.
przekroczyć tę niewidzialną linię
między bezpiecznym cieniem a jaskrawym dniem.
Staję twarzą w twarz z nieznanym,
z tym, co nieświadome i głuche na mój szept.
Każdy krok jest zwycięstwem bitwy,
którą wydaję własnym słabościom,
by pokonać lęki karmiące się moją ciszą.
z tym, co nieświadome i głuche na mój szept.
Każdy krok jest zwycięstwem bitwy,
którą wydaję własnym słabościom,
by pokonać lęki karmiące się moją ciszą.
Muszę okiełznać ból,
ten stary, znajomy ucisk w piersi,
i zamienić go w narzędzie.
ten stary, znajomy ucisk w piersi,
i zamienić go w narzędzie.
Zawalczyć o siebie,
o własne imię i prawo do oddechu,
bo pomimo ciężaru tych chwil i moich obaw –
świat wciąż tam jest.
bo pomimo ciężaru tych chwil i moich obaw –
świat wciąż tam jest.
Czeka,
aż w końcu odważę się go wziąć.
aż w końcu odważę się go wziąć.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz