Wieczny ruch
Wieczny ruch
To nie jest bieg, który męczy – to pulsowanie,
którego nie da się wyłączyć, bo jest samym życiem.
Moja natura nie zna punktu statycznego,
jestem rzeką, która zapomniała, czym jest brzeg,
i stała się czystym pędem przez nieskończoność.
W tym wiecznym ruchu nie ma miejsca na osad.
Wszystko, co ciężkie, co próbowałoby mnie zatrzymać,
zostaje rozproszone w białej pianie energii.
Patrzę z góry na ląd, który desperacko trzyma się gruntu,
podczas gdy ja jestem samą zmianą,
nieuchwytną jednością z wiatrem i światłem.
Nie czekam na jutro, bo moje „teraz” jest falą,
która właśnie się wznosi, by nigdy nie opaść do końca.
Moim domem jest odległość, moim spoczynkiem – rytm.
Jestem siłą, która oddycha przestrzenią,
surowym, autentycznym ruchem,
który nie potrzebuje celu, by być spełnionym.
którego nie da się wyłączyć, bo jest samym życiem.
Moja natura nie zna punktu statycznego,
jestem rzeką, która zapomniała, czym jest brzeg,
i stała się czystym pędem przez nieskończoność.
W tym wiecznym ruchu nie ma miejsca na osad.
Wszystko, co ciężkie, co próbowałoby mnie zatrzymać,
zostaje rozproszone w białej pianie energii.
Patrzę z góry na ląd, który desperacko trzyma się gruntu,
podczas gdy ja jestem samą zmianą,
nieuchwytną jednością z wiatrem i światłem.
Nie czekam na jutro, bo moje „teraz” jest falą,
która właśnie się wznosi, by nigdy nie opaść do końca.
Moim domem jest odległość, moim spoczynkiem – rytm.
Jestem siłą, która oddycha przestrzenią,
surowym, autentycznym ruchem,
który nie potrzebuje celu, by być spełnionym.
Mojej "M"
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz