×

Wychodzę

Wychodzę

Wychodzę.
Zamykam ciężkie drzwi,
zostawiam w przedpokoju kurz codzienności.
Potrzebuję przestrzeni bez ścian.

Teraz twoja kolej.
Ucisz ten jazgot, wysoki ton,
który wwierca się w skronie jak zimne dłuto.
Rozluźnij obręcz – zaciska się ciaśniej
z każdym zbędnym pytaniem.

Zabierz stąd sekcje zwłok
moich własnych myśli.
Dość jałowych psychoanaliz,
rozbierania lęku na części,
szukania źródeł w wyschniętym korycie.

Chcę tylko iść.
Czuć rytm kroków zamiast pulsu bólu.
Patrzeć na drzewa, które po prostu są –
nie będąc metaforą moich porażek.

Daj mi luksus nieobecności w sobie.
Wycisz głosy.
Zgaś światło w pokoju przesłuchań.

Ja tylko
potrzebuję
spokoju.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Copyright © Sielskagosia , Blogger