Anatomia niepokoju
Anatomia niepokoju
Zaczynasz od tego, co widać:
patrzysz na drżące ręce,
liczysz zmarszczki wokół oczu,
szukasz sińców na powiekach,
jakbyś czytał z nich wyrok.
Zaczynasz od tego, co widać:
patrzysz na drżące ręce,
liczysz zmarszczki wokół oczu,
szukasz sińców na powiekach,
jakbyś czytał z nich wyrok.
Potem zaglądasz do głowy:
to tam dzieje się najwięcej.
Wyjmujesz myśli i ważysz je w dłoniach,
oddzielasz to, co było, od tego, co mogło być.
Kawałek po kawałku, nerw po nerwie,
aż z Twojego spokoju zostaje tylko
pusta skorupa.
Wyjmujesz myśli i ważysz je w dłoniach,
oddzielasz to, co było, od tego, co mogło być.
Kawałek po kawałku, nerw po nerwie,
aż z Twojego spokoju zostaje tylko
pusta skorupa.
Schodzisz niżej, do klatki piersiowej:
rozsuwasz żebra, by dotknąć serca.
Szukasz na nim śladów po słowach,
które dawno powinny zniknąć.
Sprawdzasz, czy bije ze strachu,
czy tylko ze zmęczenia.
rozsuwasz żebra, by dotknąć serca.
Szukasz na nim śladów po słowach,
które dawno powinny zniknąć.
Sprawdzasz, czy bije ze strachu,
czy tylko ze zmęczenia.
W końcu brzuch:
tam, gdzie czujesz ten ucisk,
kamień, którego nie da się przełknąć.
Przeglądasz każdą obawę, każdą pętlę lęku,
szukając trucizny, która nie daje spać.
tam, gdzie czujesz ten ucisk,
kamień, którego nie da się przełknąć.
Przeglądasz każdą obawę, każdą pętlę lęku,
szukając trucizny, która nie daje spać.
To Twoja własna sekcja zwłok –
zimne badanie żywego człowieka,
który zamiast analizy,
potrzebuje po prostu odetchnąć.
zimne badanie żywego człowieka,
który zamiast analizy,
potrzebuje po prostu odetchnąć.
21.12.2021
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz