×

Anatomia niepokoju

Anatomia niepokoju

Zaczynasz od tego, co widać:
patrzysz na drżące ręce,
liczysz zmarszczki wokół oczu,
szukasz sińców na powiekach,
jakbyś czytał z nich wyrok.

Potem zaglądasz do głowy:
to tam dzieje się najwięcej.
Wyjmujesz myśli i ważysz je w dłoniach,
oddzielasz to, co było, od tego, co mogło być.
Kawałek po kawałku, nerw po nerwie,
aż z Twojego spokoju zostaje tylko
pusta skorupa.

Schodzisz niżej, do klatki piersiowej:
rozsuwasz żebra, by dotknąć serca.
Szukasz na nim śladów po słowach,
które dawno powinny zniknąć.
Sprawdzasz, czy bije ze strachu,
czy tylko ze zmęczenia.

W końcu brzuch:
tam, gdzie czujesz ten ucisk,
kamień, którego nie da się przełknąć.
Przeglądasz każdą obawę, każdą pętlę lęku,
szukając trucizny, która nie daje spać.

To Twoja własna sekcja zwłok –
zimne badanie żywego człowieka,
który zamiast analizy,
potrzebuje po prostu odetchnąć.


21.12.2021


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Copyright © Sielskagosia , Blogger