Mój oddech
Mój oddech
Nie szukam już oparcia w murach miast,
one tylko udawały, że dają mi siłę.
Mój prawdziwy spokój jest tam,
gdzie kończy się lęk, a zaczyna wolność.
one tylko udawały, że dają mi siłę.
Mój prawdziwy spokój jest tam,
gdzie kończy się lęk, a zaczyna wolność.
Wchodzę w powietrze jak w rzekę,
która płynie bez końca, ale mnie prowadzi.
Wiatr nie pyta o moje smutki,
po prostu zabiera to, co jest dla mnie za trudne:
stare rozmowy, strach i niepotrzebne plany.
która płynie bez końca, ale mnie prowadzi.
Wiatr nie pyta o moje smutki,
po prostu zabiera to, co jest dla mnie za trudne:
stare rozmowy, strach i niepotrzebne plany.
Równowaga to dla mnie nie tylko stanie w miejscu.
To moja odwaga, by iść przed siebie
z wiarą, że jestem bezpieczna.
Kiedy czuję podmuch na twarzy,
moje myśli przestają krążyć w kółko –
stają się proste i spokojne.
z wiarą, że jestem bezpieczna.
Kiedy czuję podmuch na twarzy,
moje myśli przestają krążyć w kółko –
stają się proste i spokojne.
Stoję nieruchomo w samym środku zamieszania,
a jednak czuję, jak wszystko we mnie
wraca na swoje miejsce.
Jestem lekka.
a jednak czuję, jak wszystko we mnie
wraca na swoje miejsce.
Jestem lekka.
Jestem wolna.
Jestem w sam raz.
23.01.2022
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz