Czasie, nie jesteś moim przyjacielem
Czasie, nie jesteś moim przyjacielem
Czasie, nie jesteś moim przyjacielem,
choć mówią, że leczysz i dajesz ukojenie.
Dla mnieś ty wrogiem, co w głowie sieje zamęt,
z moich pogmatwanych myśli budując fundament
pod gmach niepokoju, pod pęd oszalały,
w którym okruchy spokoju na zawsze utonęły cały.
choć mówią, że leczysz i dajesz ukojenie.
Dla mnieś ty wrogiem, co w głowie sieje zamęt,
z moich pogmatwanych myśli budując fundament
pod gmach niepokoju, pod pęd oszalały,
w którym okruchy spokoju na zawsze utonęły cały.
Biegnę, a Ty biczem sekund smagasz moje plecy,
nie pozwalasz przystanąć, nie dajesz mi rzęsy
zmrużyć choć na chwilę, by oddech złapać krótki.
W Twoim kołowrocie topią się moje smutki,
ale i radości tracą swój wyraźny kształt,
stając się tylko echem, które skradł Twój gwałt.
nie pozwalasz przystanąć, nie dajesz mi rzęsy
zmrużyć choć na chwilę, by oddech złapać krótki.
W Twoim kołowrocie topią się moje smutki,
ale i radości tracą swój wyraźny kształt,
stając się tylko echem, które skradł Twój gwałt.
Dziś oglądam się za siebie, z lękiem w sercu szczerym,
i widzę tylko mgłę, tam, gdzie były cele.
Gdzie moje plany? Gdzie marzeń jasne tory?
Zabrałeś je bezlitośnie w niepamięci otwory.
i widzę tylko mgłę, tam, gdzie były cele.
Gdzie moje plany? Gdzie marzeń jasne tory?
Zabrałeś je bezlitośnie w niepamięci otwory.
Jesteś złodziejem, co nie zostawia śladów,
panem przemijania i cichych upadków.
Bezlitosny... czasie, co wciąż naprzód rwie,
zostawiając mnie z pytaniem:
czy to jeszcze ja, czy już tylko Twój cień?
Bezlitosny... czasie, co wciąż naprzód rwie,
zostawiając mnie z pytaniem:
czy to jeszcze ja, czy już tylko Twój cień?
2.01.2022
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz