Patrzysz na mnie
Patrzysz na mnie
Jesteś. Znów zaklęta w bezruchu,
patrzysz niemymi oczami.
Obca twarz, bez pamięci,
stoi jak posąg między dniami.
To twoja potęga –
nieruchoma warga, martwa powieka.
Jesteś skałą, osobną i twardą,
gdy we mnie wciąż drży człowiek.
Obca twarz, bez pamięci,
stoi jak posąg między dniami.
To twoja potęga –
nieruchoma warga, martwa powieka.
Jesteś skałą, osobną i twardą,
gdy we mnie wciąż drży człowiek.
Boję się ciebie. Tej ciszy,
która wrasta w moją ziemię.
Twój spokój to żywy grób,
milczenie – najcięższy ciężar.
Jutro należy do ciebie, bo nie przemijasz.
Będziesz trwać, gdy ja zacznę słabnąć.
W chłodnej krainie
zagarniasz moją duszę.
która wrasta w moją ziemię.
Twój spokój to żywy grób,
milczenie – najcięższy ciężar.
Jutro należy do ciebie, bo nie przemijasz.
Będziesz trwać, gdy ja zacznę słabnąć.
W chłodnej krainie
zagarniasz moją duszę.
Stoisz w ogrodzie, niewzruszony głaz.
Nie dotknie cię wiatr ani deszcz.
Ty masz wieczność, ja tylko czas,
moja kamienna połowo.
Nie dotknie cię wiatr ani deszcz.
Ty masz wieczność, ja tylko czas,
moja kamienna połowo.
* Druga "ja"
26.05.2023
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz