×

Absolutna Krawędź

 Absolutna Krawędź 

Nie ma już rymów, nie ma miary,
jest tylko ten moment. 
Karuzela nie kręci się w kółko, lecz przenika górę. 
Wznoszenie jest buntem, manifestacją przeciw podłogom. 
Nie ucieczka, lecz odrzucenie ziemi. 
Czuję pod sobą, że łańcuchy w dole drżą, 
Ich metaliczny szmer jest ostatnim pożegnaniem lęku. 
Wyżej.
Nie ma najwyżej, jest tylko stale więcej przestrzeni.
Świat spłaszcza się w kolorową plamę, nieczytelną, nieistotną. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Copyright © Sielskagosia , Blogger