Zimowa Ustka... nieodśnieżona
Zimowa Ustka... nieodśnieżona
Ustka przywitała nas zupełnie nieodśnieżonymi chodnikami i ulicami, ale cóż się dziwić po ilości ostatnich opadów śniegu. Na szczęście droga do Ustki była "czarna".
Ja, ze względu na mój kręgosłup musiałam bardzo, ale to bardzo uważać, aby się nie pośliznąć podczas spaceru. Taka pogoda wybitnie nie sprzyja mojej obecnej kondycji zdrowotnej. Jednak nie sposób siedzieć w domu, kiedy tak pięknie świeci słońce. Ponadto, cały czas czuwał nade mną mój nieoceniony Pan Mąż😉
Po mroźnym spacerku nad morzem w temperaturze -6 stopni C, obowiązkowa wizyta w Tawernie Columbus, aby ogrzać się grzańcem.























Brak komentarzy:
Prześlij komentarz