Struna ciszy
Struna ciszy
Jutro znów pójdę nad morze
spojrzę na horyzont
linię prostą niczym struna
spojrzę na horyzont
linię prostą niczym struna
ona jedna ucisza błądzące myśli
kołysze niepokój do snu
kołysze niepokój do snu
wiatr dłońmi zimnymi ściśnie moje skronie
zabierając wszystko
co niepotrzebne
co zbyt głośne
zabierając wszystko
co niepotrzebne
co zbyt głośne
zostanę tylko ja
i słony oddech bezmiaru
i słony oddech bezmiaru

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz