×

Jestem ciszą



Jestem ciszą

Rozkołysany świat nagle stanął w progu, 
przestał uciekać i szarpać za ramię. 
Nie szukam już racji, nie buduję progów 
z myśli, co były jak szkło na przełomie.

Moje dłonie nie są już zaciśniętą pięścią, 
odnalazły rytm miarowy i miękki. 
Krew płynie wolniej, z godną królów częścią, 
nie budzi lęku, nie karmi udręki.

Każdy oddech to kotwica rzucona głęboko,
mięśnie puszczają napięte cięciwy. 
Patrzę przed siebie spokojnym okiem, 
czując, że żyję – po prostu, prawdziwie.

Wnętrze, co dawniej było sztormem i pyłem, 
dziś przypomina jezioro o świcie. 
Wszystkie demony, z którymi się biłam, 
odpłynęły w milczeniu, niechciane w tym bycie.

Nie ma już góry, z której trzeba spadać,
ani przepaści, co kusi otchłanią. 
Uczę się trwać i łagodnie układać emocje,
co teraz mi służą – nie ranią.

Nie jestem krzykiem, co w próżni zamiera, 
ani szeptem, co drży przed wyborem. 
Jestem tym środkiem, co wszystko zawiera, 
bezpiecznym portem i jasnym wieczorem.

Wypełniam przestrzeń pomiędzy słowami, 
wolna od lęku, co kiedyś mnie trzymał. 
Pojednana z własnymi cieniami, 
Jestem ciszą, która się zaczyna...


28.06.2026


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Copyright © Sielskagosia , Blogger