Nitka światła
Nitka światła
Cień na moich oczach.
Zasunięte żaluzje świata.
Leżę w bezruchu,
licząc pęknięcia na suficie.
Zgubiłam gdzieś własny głos.
Kroki za drzwiami
brzmią obco,
jakby działy się komuś innemu.
A jednak dotykam chłodu pościeli.
Czuję, że jestem.
Przesuwam palce po ścianie,
szukam pęknięcia,
przez które wpadnie
pierwsza nitka światła.
Zasunięte żaluzje świata.
Leżę w bezruchu,
licząc pęknięcia na suficie.
Zgubiłam gdzieś własny głos.
Kroki za drzwiami
brzmią obco,
jakby działy się komuś innemu.
A jednak dotykam chłodu pościeli.
Czuję, że jestem.
Przesuwam palce po ścianie,
szukam pęknięcia,
przez które wpadnie
pierwsza nitka światła.
11.06.2026

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz