Jedziemy... "na wrzosy"
Jedziemy... "na wrzosy"
Jak co roku o tej porze… pojechaliśmy „na wrzosy”. Mamy takie swoje ulubione miejsce w okolicznych lasach, które o tej porze roku zmienia się nie do poznania. Ziemię porastają tam gigantyczne łany wrzosów, które z oddali wyglądają jak rozłożyste, fioletowe dywany. Jeździmy tam regularnie, niemal rytualnie. Po co? Aby na nowo cieszyć nimi oczy, naładować baterie i po prostu odpocząć na łonie natury w tym niezwykłym otoczeniu. Oczywiście nie mogło się obejść bez tradycji – zrobiliśmy kilka pięknych zdjęć z wrzosami w roli głównej, które będą nas grzać w chłodniejsze, zimowe wieczory.
A potem? Potem przyszedł czas na odrobinę aktywności! Ruszyliśmy dalej i na dwóch kółkach przejechaliśmy fantastyczną, 40-kilometrową trasę. Nasza pętla wiodła przez malownicze, okoliczne miejscowości:
Włynkówko – Machowino – Karżcino – Lubuczewo – Swochowo – Bukówka – Jezierzyce – Siemianice – Słupsk – Włynkówko.
To był idealny dzień dla nas – idealne połączenie relaksu, natury i sportu. Jesień może nadchodzić, jesteśmy na nią gotowi!
















































Brak komentarzy:
Prześlij komentarz