Jasny promień
Jasny promień
Poranny świt otwiera złote powieki,
w kropli rosy przegląda się wszechświat.
Czas porzucić wczorajsze lęki,
bo dzisiejszy dzień to nowa piosenka.
Odziana w suknię z ciepłego wiatru,
idę ścieżką utkaną z nadziei.
W moim sercu nie ma już teatru
smutnych cieni i dawnych zawiei.
Dotykam dłonią płatków błękitu,
ziemia pode mną tętni i śpiewa.
Od nocy ciemnej aż do zachwytu,
radość we mnie cicho dojrzewa.
Mijam uśmiechy dobrych ludzi,
ich ciepło splata się z moim tchnieniem.
Gdy wokół świat się ze snu budzi,
wiem kim jestem – jasnym promieniem.
w kropli rosy przegląda się wszechświat.
Czas porzucić wczorajsze lęki,
bo dzisiejszy dzień to nowa piosenka.
Odziana w suknię z ciepłego wiatru,
idę ścieżką utkaną z nadziei.
W moim sercu nie ma już teatru
smutnych cieni i dawnych zawiei.
Dotykam dłonią płatków błękitu,
ziemia pode mną tętni i śpiewa.
Od nocy ciemnej aż do zachwytu,
radość we mnie cicho dojrzewa.
Mijam uśmiechy dobrych ludzi,
ich ciepło splata się z moim tchnieniem.
Gdy wokół świat się ze snu budzi,
wiem kim jestem – jasnym promieniem.
24.10.2026

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz