Zatracenie w błękicie
Zatracenie w błękicie
Zanurzyć się w twoich ramionach,
Utonąć w niebieskiej fali pocałunków,
Płynąć...
Utonąć w niebieskiej fali pocałunków,
Płynąć...
Trwać w ruchu bezustannym,
Surowym, a tak kojącym.
Gdzie każdy przypływ,
Szept piany na piasku
Wznieca wewnętrzny żar,
By po chwili,
W wielkiej ciszy,
Raz jeszcze odnaleźć spokój w Twoim nieskończonym rytmie.
Surowym, a tak kojącym.
Gdzie każdy przypływ,
Szept piany na piasku
Wznieca wewnętrzny żar,
By po chwili,
W wielkiej ciszy,
Raz jeszcze odnaleźć spokój w Twoim nieskończonym rytmie.
Kochać twą niepewność,
Srebro księżyca drżące na tafli,
I ten zapach wolności, który nosisz w sobie.
Jesteś jedyną przystanią,
W której serce, zamiast zwalniać,
Uczy się bić w takt Twojej potęgi,
Bez tchu, bez lęku, na zawsze zatracone w błękicie.
Srebro księżyca drżące na tafli,
I ten zapach wolności, który nosisz w sobie.
Jesteś jedyną przystanią,
W której serce, zamiast zwalniać,
Uczy się bić w takt Twojej potęgi,
Bez tchu, bez lęku, na zawsze zatracone w błękicie.
16.02.2026

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz