Czas pożegnania ze słonecznikami
Czas pożegnania ze słonecznikami
Wszystko ma swój czas, a dzisiejszy dzień upłynął pod znakiem ogrodowych porządków. Ścięliśmy już wszystkie słoneczniki rosnące wokół domu i w ogrodzie. Większość z tych kwiatów wysiała się bez naszej pomocy – dokładnie tak, jak w ubiegłych latach. Przez cały dzień towarzyszył mi nasz pies Czarek, który krok w krok pilnował każdej ogrodowej misji.
Kiedy z ogrodu znikają słoneczniki, to znak, którego nie da się oszukać. Lato oficjalnie dobiegło końca, a jesień rozgościła się na dobre. Choć już teraz tęsknię za ich widokiem, to wiem, że te kwiaty mają jeszcze jedno ważne zadanie do spełnienia. Ich duże głowy, po brzegi wypełnione dojrzałymi, czarnymi pestkami, trafią niebawem do sadu. Rozłożę je tam, by zimą stały się naturalną stołówką dla ptaków. W ten sposób koło natury się zamyka, a ogród, choć spokojniejszy, wciąż tętni życiem.


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz