Koniec lata
Koniec lata
Lato dobiega końca.
W leśnej gęstwinie milknie ptasi chór,
a barwny korowód łąkowych traw
zastyga w bezruchu.
W leśnej gęstwinie milknie ptasi chór,
a barwny korowód łąkowych traw
zastyga w bezruchu.
Jeziora nie odbijają już echa śmiechu,
tylko rzeki, cierpliwe i chłodne,
szepczą o nieuchronnych pożegnaniach.
tylko rzeki, cierpliwe i chłodne,
szepczą o nieuchronnych pożegnaniach.
Słońce traci swoją dawną moc,
staje się jedynie bladym wspomnieniem na skórze.
Gwar obozowisk cichnie,
rozpływając się w górskiej mgle.
staje się jedynie bladym wspomnieniem na skórze.
Gwar obozowisk cichnie,
rozpływając się w górskiej mgle.
Dni pełne światła odpływają
niczym marynarze ruszający w nieznane,
zostawiając za sobą jedynie popiół
z wygasłych dawno ognisk.
niczym marynarze ruszający w nieznane,
zostawiając za sobą jedynie popiół
z wygasłych dawno ognisk.
W piersiach błądzi tylko niespokojny rytm,
wzrok mruży się od nagłego chłodu.
W milczeniu warg kryje się zgoda na to,
co musi teraz nieuchronnie odejść.
wzrok mruży się od nagłego chłodu.
W milczeniu warg kryje się zgoda na to,
co musi teraz nieuchronnie odejść.
Zanim pierwsza gwiazda rozbłyśnie nad pustką,
spokój wypełni miejsca dawniej gwarne,
układając lato do snu w objęciach gęstej ciszy.
spokój wypełni miejsca dawniej gwarne,
układając lato do snu w objęciach gęstej ciszy.
23.09.2026

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz